2 maja 2021r. o godzinie 09:21 dyżurny stanowiska kierowania komendanta powiatowego otrzymał formatkę w Wojewódzkiego Centrum Powiadamiania Ratunkowego, że w miejscowości Grzechynia płonie kapica na terenie polanki ojca Jancarza.


Na miejsce zostały zadysponowane zastępy z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Suchej Beskidzkiej, oraz Ochotniczej Straży Pożarnej z Grzechyni.


Po dojechaniu na miejsce strażacy zastali pożar drewnianej, nieużytkowanej kaplicy. Pożar miał miejsce na terenie niezamieszkałym z trudnym dojazdem. Na palącą się kaplicę podano dwa prądy gaśnicze wody. Zbudowano punkt czerpania wody na pobliskim górskim potoku. Po ugaszeniu pożaru dokonano rozbiórki spalonych drewnianych belek, desek z których wykonany był obiekt.


W działaniach udział brały 2 zastępy 10 strażaków.


Czynności wyjaśniające powstania pożaru prowadzi Policja.   



Przesłane przez:


Przesłano: 04.05.2021
zdjęcie: KP PSP w Suchej Beskidzkiej

Nie od dzisiaj wiadomo, że "komuś" kością stoi Grzechynia. - "Niewyjaśnione pożary", gorsza troska o drogi gminne. - Odwieczne wkładanie "kija w mrowisko". - Komu zależy, aby o Grzechyni myślano i mówiono głownie w negatywnym świetle? 

Tymczasem oficer prasowy Komendanta Powiatowego Policji w Suchej Beskidzkiej nie przekazał żadnych informacji na temat tego zdarzenia. - Kolejna sprawa do umorzenia?