Niedzielne południe 6 stycznia 2019 r. w Makowie Podhalańskim opanowali kolędnicy wiedzeni w orszaku przez trzech króli - za którymi nie sposób było nie podążać.

6 stycznia 2019 roku -  w Kościele rzymskokatolickim obchodzimy uroczystości Objawienia Pańskiego, czyli święto Trzech Króli: Kacpra, Melchiora, Baltazara. Według Ewangelii św. Mateusza za panowania króla Heroda do Betlejem przybywali mędrcy, gdyż prorocy przepowiedzieli, że urodził się król żydowski. - Mędrców tych nazwano Trzema Królami - nazwa ta przetrwała do czasów obecnych. Natomiast imiona ich pojawiły się dopiero w VIII wieku. Kacpra, Melchiora i Baltazara uznano za przedstawicieli Azji, Europy i Afryki - w XII wieku.

 
Ulice zasypane śniegiem a zgromadzeni wierni i kolędnicy po Mszy świętej szli przy akompaniamencie Makowskiej Orkiestry Rozrywkowej w orszaku Trzech Króli na makowski rynek, aby wspólnie kolędować. Zgromadzonych na rynku makowskim serdecznie powitał Burmistrz Paweł Sala składając życzenia Noworoczne mieszkańcom oraz zachęcił do wspólnego kolędowania. Na początek wspólnie śpiewaliśmy między innymi kolędę "Gdy się Chrystus rodzi" - która chyba najbardziej solidaryzuje kolędujących.




Padający śnieg i chłód nie zniechęciły makowskich kolędników od dobrej zabawy folklorystyczno-rozrywkowej zorganizowanej przez Dom Kultury w Makowie Podhalańskim i aktywną lokalną społeczność. Wspaniałe kolorystyczne stroje Babiogórzan-Polana Makowska i Małej Polany dodały uroku całemu wydarzeniu. Uczestnicy orszaku założyli sobie na głowy wykonane z fantazją korony papierowe - w ten sposób nawiązywali do wizyty mędrców w Betlejem. Obecne w pochodzie dzieci z podziwem patrzyły na całe wydarzenie czynnie biorąc udział w całej imprezie. 


Dla uczestników kolędowania zostały przygotowane przez organizatorów:  korony, śpiewniki, pamiątki w postaci naklejek. Na pewno każdy gadżet będzie miłą pamiątką - zwłaszcza dla kolekcjonerów tego typu przedmiotów. 



Konie - to element tak bardzo już pożądany w imprezach tego typu, że nie sposób pominąć ich rangę i symbolikę. Przecież, to konie zastąpiły w takich okolicznościach nam osły - nie będące w naszej kulturze zwierzętami pracującymi dla ludzi. - U nas - konie pracują i są bardzo dobrze wykorzystywane na potrzeby rekreacji i sportu - dlatego wspaniale, że ich nie brakuje w takich imprezach. Konie są rewelacyjną atrakcją każdej imprezy - bo są praktycznie niezastąpione tam, gdzie zawodzą pojazdy samochodowe. 




Zarówno czynni uczestnicy, jak też publiczność tego widowiska na długo będą pamiętali Orszak Trzech Króli w Makowie Podhalańskim. Warto, abyśmy podkreślali naszą lokalną kulturę i ukazywali tradycyjne przekazy historyczne - wnosząc do życia społecznego elementy dziedzictwa narodowego. - Przy okazji można spotkać wielu aktywnych samorządowców, wymienić chociaż miłe uściski dłoni a także podkreślić jedność społeczną. Cenne kilka godzin - zarówno dla katolickiej części naszego społeczeństwa, jak też dla każdego - komu nie obca jest historia i kultura. 

Pozostają wspomnienia i oczekiwanie na kolejną podobną imprezę ogólnodostępną dla każdego chcącego czynnie brać udział w wydarzeniach kulturalnych Makowa Podhalańskiego.


Maria Moczydlak

Redaktor Naczelna / Wydawca portalu suskiDlaWas.info