Regionalna Izba Obrachunkowa w Krakowie odniosła się do zagadnienia prawa do wynagrodzenia lub braku takiego prawa ze strony nauczycieli podejmujących postawę strajkującą po ogłoszeniu przez związki zawodowe branżowe decyzji o takiej formie walki o podwyżki wynagrodzenia oraz zmiany w zatrudnianiu nauczycieli a także powoływania na stanowiska nauczycielskie.

Media internetowe m.in. Wirtualna Polska podniosły problem związany z powszechnym strajkiem w całej Polsce - ogłoszonym przez związki zawodowe skupiające nauczycieli. - Problemem stało się wynagrodzenie za okres udziału w strajku lub braku prawa do takiego wynagrodzenia. - Otóż Regionalna Izba Obrachunkowa w Krakowie postanowieniem wydanym na potrzeby Burmistrza Miasta i Gminy Myślenice - gdzie przywołano zapisy art. 23 Ustawy o rozwiązywaniu sporów zbiorowych - który to przepis stanowi o tym, że w czasie strajku strajkujący zachowuje prawo do świadczeń z ubezpieczenia społecznego oraz ze stosunku pracy ale nie ma prawa do wynagrodzenia za okres strajku - rozwiała wszelkie wątpliwości. - Logiczne to i prawidłowe - bo wspominając lata PRL - strajk może trwać dość długo - co mogłoby mocno zniekształcić przepisy o zatrudnieniu nauczycieli. 

W związku z otrzymaniem bezpośredniej informacji Z Regionalnej Izby Obrachunkowej publikuję kopie dokumentu, który wyjaśnia wszystko w oparciu o wytyczne RIO.


str. 1/2


str.2/2

Jak wynika z treści ww. pisma podpisanego przez Prezesa Regionalnej Izby Obrachunkowej - strajk niesie za sobą także ujemne skutki dla podejmujących akcję aktywnego strajku polegającego na odstąpieniu świadczenia pracy na rzecz szkoły, w której nauczyciel jest zatrudniony.

Sytuacja stanęła na "ostrzu noża" - bo niefortunnie termin ogłoszonego wcześniej strajku splótł się z egzaminami w szkołach, które to egzaminy na przykład dla gimnazjalistów stały się pierwszą poważną konfrontacją z realnym życiem wobec konfliktów społecznych. - Trochę inaczej ten problem mogli odebrać uczniowie szkół branżowych i szkół średnich - ale to nie zmienia faktu, że nie powstała bariera psychiczna pomiędzy nauczycielami i uczniami - bo nie każdy jest "orłem" i nie każdy uczeń radzi sobie ze stresem jednakowo. - Dla wielu młodych uczniów takie sprawy dziejące się w szkołach są nie do opanowania i sprawiają uraz na wiele lat życia zależnego od oceny kogoś innego. 

Sprawne środowisko prawników powinno odpowiednio wcześniej reagować na tego typu sytuacje - tylko, że w samorządach trudno o skutecznych prawników będących na etatach w urzędach nadzorujących placówki oświatowe - na tyle skutecznych, aby to nie politycy ale prawnicy toczyli bój o prawa i słuszności - jednocześnie zachowując bezwzględnie uwagę na Konwencję o Prawach Dzieci. - I tutaj głos zabrał także Rzecznik Praw Dziecka Mikołaj Pawlak - którego nie należy lekceważyć w takich sytuacjach. - Dzieci bowiem pomimo wielu mechanizmów ochronnych stworzonych przez dorosłych polityków, prawników i czynnik społeczny - nadal same nie potrafią się bronić przed skutkami wadliwych postaw społecznych lub wadliwie interpretowanego prawa. - Ceną za strajki ogłaszane w szkołach przez nauczycieli są przeważnie problemy edukacyjne tych mniej uzdolnionych uczniów, którym takie sytuacje, jak strajki przynoszą wiele krzywd. 

- Dlaczego nauczyciele nie podejmują akcji strajkowych w dni wolne od nauki? - Dlaczego nie wezmą transparentów i nie okupują budynków ministerialnych lub nie idą ze swoimi postulatami pod Sejm Rzeczypospolitej Polskiej - tak, jak to robią inne grupy zawodowe? - Dlaczego ich placem strajku jest miejsce edukacji uczniów? - Na czym to polega, że ścierają się interesy uczniów i rodziców z interesami pedagogów uczących dzieci - a właściwie kreujących postawy na przyszłość - jakie obierają dzieci. - Trudno uznawać za właściwe to, że uczeń przynosi ze szkoły do domu postawy roszczeniowe. - Prawda?

- Wiadomo - każdy chce godnie żyć - zwłaszcza po wielu latach edukacji i studiów wyższych - te lata spędzane na pozyskiwaniu informacji, egzaminy na uczelniach, zaliczenia sesji itd. - Tylko prawda jest taka, że każdy świadomie wybiera zawód nauczyciela - bo to nie przypadek, że ktoś brnie w tą profesję - dla wielu nauczycieli jest to pasja życia - nauczanie, doradzanie, jaką iść ścieżką pod względem wykorzystania intelektu i umiejętności. - Tak pasja - tylko dlaczego też tak jest, że zarobki nauczycieli są uogólniane - dlaczego nie ma pewnej skali zależnej od osiągnięć uczniów na testach kompetencji? 

Można przyjąć, że polscy nauczyciele chcą żyć godnie - bo mają do tego prawo - ale czy każdy nauczyciel wszedłby w uniform i szedł do pracy w uniformie - tak, aby nauczyciel od nauczyciela nie różnił się ubraniem? - Właśnie - od niepamiętnych czasów w szkołach obowiązywały mundurki szkolne - w wielu szkołach po 1989 roku zrezygnowano z tej formy ubierania uczniów - co nie zawsze jednak służyło dobru dzieci. - Na całym świecie uczniowie są przymuszani ale wielu uczniów wybiera ten styl i chodzi do szkoły w uniformie obowiązującym w jego szkole. 
- Czy więc nauczyciele nie powinni nosić uniformów - marynarek lub żakietów o konkretnym kroju i kolorze? - może jest to też droga do tego, aby nie faworyzować uczniów ale także, aby zanikały spory pomiędzy poszczególnymi nauczycielami w jednostkach edukacyjnych. 

- Czy chodzi tylko o wynagrodzenia? - Czy strajk jest skierowany jedynie na ukazanie krzywd nauczycieli? - Czy to nie jest tak, że pewne grupy społeczne chcą osiągać jak najszybciej status klasy średniej w społeczeństwie? - Ale to może demoralizować - co pokazują sytuacje nauczycieli w innych państwach i krajach UE ale także na świecie. - Rolą pedagoga, rolę nauczyciela jest przekazanie programowej wiedzy uczniowi tak, aby ten zrozumiał mechanizmy edukacji i wcielał je w życie. - Czy warto więc pokazywać uczniom świat napiętnowany tego typu okolicznościami, w których strajk odbywa się na terenie szkół i na dodatek w dni powszechnej edukacji a nie w weekend?  

Środowiska nauczycieli są podzielone nie tylko wieloma organizacjami związkowymi ale także statusem społecznym, pochodzeniem rodzinnym, zależnościami w związkach małżeńskich a także podległością polityczną - od której uciec już bardzo się nie daje. 

Pozostaje życzyć uczniom cierpliwości i pilności w nadrabianiu materiałów lekcyjnych oraz autodydaktyce - a nauczycielom i dyrektorom szkół - podjęcia decyzji, że szkoły są wolne od strajków - bo to placówki przeznaczone przede wszystkim dla dzieci i młodzieży - a nie dla rozgrywek ekonomiczno-politycznych.




Maria Moczydlak
Redaktor Naczelna i wydawca portalu




źródło dokumentu: RIO w Krakowie

zdjęcie tematyczne: pixabay.com