Kupcy złożyli do Rady Miejskiej w Suchej Beskidzkiej petycję, która nie miała żadnej mocy prawnej, gdyż nie została właściwie sporządzona - to znaczy nie oznaczyli adresów powiązanych do osób, które sygnowały petycję w sprawie obniżenia opłat targowych na targowisku miejskim w Suchej Beskidzkiej.

31 maja br. odbyła się VIII sesja Rady Miejskiej w Suchej Beskidzkiej podczas której poruszona została kwestia petycji złożonej przez kupców handlujących na placu targowym w Suchej Beskidzkiej. - Sprawa dotyczyła zmienionych stawek za korzystanie z powierzchni pod stoiska kupieckie. - Pomimo tego, że w marcu br. Rada Miejska Suchej Beskidzkiej uregulowała opłaty - doszło do inicjatywy kupieckiej poprzez żądanie obniżenia nowych stawek. 

Według Burmistrza Stanisława Lichosyta - postępowanie kupców jest irracjonalne, gdyż wskazane nowe stawki porządkują i ułatwiają sprawną pracę kupcom, inkasentom oraz Straży Miejskiej wykonującej władzę porządkową w miejscu publicznym. - Stanowisko Burmistrza podtrzymał Komendant Straży Miejskiej w Suchej Beskidzkiej wypowiadając się krótko i na temat, że zachowanie wielu kupców trąci o nieuczciwość kupiecką względem administratora placu targowego. - Padły publicznie oświadczenia, że wielu kupców - zwłaszcza korzystających regularnie z targowiska naciąga obniżone opłaty - aby po otrzymaniu paragonu za opłatę samodzielnie zwiększać używaną powierzchnię nie płacić dodatkowych opłat. 

Łączna powierzchnia powierzchni oddanej do użytku kupców i drobnych handlarzy obwoźnych - to ponad 10600 metrów kwadratowych. Jest więc gdzie handlować - tylko, czy oferta jest poparta popytem względem podaży. Sprzedawcy mają do dyspozycji 300 wyznaczonych stanowisk handlowych, które mają utwardzoną nawierzchnię.




źródło: bip.malopolska.pl

źródło: bip.malopolska.pl

źródło: bip.malopolska.pl


źródło: bip.malopolska.pl

Kupcy zostali bez rozpatrzenia petycji a samorząd stanął na stanowisku, że uczciwość musi być bez względu na to, czy kupców stać na te stawki czy nie. - A przecież aż tak biednie nie jest, aby handel obwoźny na targowiskach kulał. - Prawdą jest, że trzeba dojechać na targowisko, że trzeba te kilka godzin odstać na placu, że trzeba coś zjeść i coś wypić. - Jednak reguły wolnego rynku są twarde - wiadomo, że w hurtowniach ceny są różne a kredyty kupieckie dość przyjazne. - Dlaczego więc konsumenci mają nadkładać? - Cennik towarów od kupców działających mobilnie często przewyższa ceny w dyskontach lub sklepach oferujących towar po atrakcyjnych cenach. - Czy więc uzasadnione jest roszczenie kupieckie? 

W wielu państwach UE ale także w Polsce - targi raz w tygodniu straciły rację bytu. - Ale nadal handel obwoźny i jarmarki kupieckie oraz targi w miastach powiatowych a nawet gminach pozostają pod presją konieczności dostarczenia konsumentom towar, który zwykle dociera do nich sporadycznie w tradycyjnym handlu stacjonarnym. 

Zbudowano bardzo porządnie wyglądający plac targowy - tylko, że handel obwoźny jakoś kuleje - bo ogólnie handel jest ciężką działką w działalności gospodarczej do uprawiania. - Jedynie obracanie bezpośrednimi płatnościami z hurtowniami lub producentami daje dobre efekty - natomiast wszelkie inne formy finansowania handlu obwoźnego przez małych kupców jest problemem. 

Istotą handlu jarmarcznego jest towar oraz popyt na ten towar. - Nie można jechać na targ z byle czym lub towarem powszechnie oferowanym przez sklepy wielkopowierzchniowe. - Kiedyś zboża, pasze dla zwierząt hodowlanych, zwierzęta chowu przydomowego albo wyroby rękodzielnicze lub rzemieślnicze były istotą targów jarmarcznych. - W latach dziewięćdziesiątych ubiegłego stulecia targi tego typu przeżywały rozkwit i chossa kupiecka dawała krociowe zyski. - Czasy jednak się zmieniły a nie wszyscy odnaleźli się w nowej rzeczywistości - kupcy handlujący obwoźnie pozostali i szukają w miarę po niskich kosztach dojazdu szansy na zarobek.

Spór kupców z Radą Miejską Suchej Beskidzkiej nie na wiele się zda - miasto bowiem posiada zrzeszenia kupieckie, sklepy działające w spółkach handlowych, sklepy franczyzowe, które oferują bogactwo oferty w segmentach FMCG. Natomiast odzież itp. produkty trudno kupić u kupca na targowisku, który nie zapewnia odpowiedniego magazynowania i wystawienia towaru. Wilgoć i zmienne warunki atmosferyczne nie sprzyjają tego typu handlowi na targowiskach miejskich. - Handel drobiem, drobnymi zwierzętami hodowlanymi oraz paszami dla zwierząt itp. oraz artykułami AGD - nie zawsze się udaje mało zaradnym handlowcom działających indywidualnie bez żadnej formy stowarzyszającej. 

Jak więc rozwiązać problem stawek opłat za miejsca pod stanowiska kupieckie? - Chyba wskazane przez Radę Miejską nie są wygórowane - być może trzeba tylko lepiej dostosować ofertę handlową - bardziej wyszukaną, bardziej dopasowaną pod konsumentów w Suchej Beskidzkiej.