Adwokat Miłosza S., twórcy koszalińskiego escape roomu, w którym zginęło 5 nastolatek, nie będzie składał zażalenia na areszt. W rozmowie z Wirtualną Polską prawnik powiedział, że nie chce "niepotrzebnie tracić czasu". Obawia się jednak reakcji współwięźniów na swojego klienta.

- Miłosz S. nie przyznał się do winy i odmówił składania wyjaśnień. Na tę chwilę jest na to za wcześnie z powodu jego złego stanu psychicznego. Na pewno złoży wyjaśnienia w późniejszym terminie. Mój klient czuje się bardzo źle, to dla niego dramatyczna sytuacja - powiedział w rozmowie z WP Wiesław Breliński, adwokat Miłosza S.

Jak dodał, ze względu na stan zdrowia swojego klienta "wystąpił do dyrektora aresztu śledczego o pomoc psychologa". - Trzeba mieć go na uwadze. Nie wiadomo też, jak zareagują na niego współwięźniowie – mówi Wirtualnej Polsce. Adwokat zaznaczył, że "nie będzie składał zażalenia na areszt".

Wirtualna Polska
Nadesłano: 07.01.2019 r.
Zdjęcie: pixabay.com