Pasjonująca była walka o medale Mistrzostw Polski Seniorów w biegach narciarskich na trasach Centralnego Ośrodka Sportu w Zakopanem. Pierwszego dnia zmagań czołowi polscy narciarze rywalizowali w sprincie techniką dowolną. Wśród kobiet tytuł mistrzowski obroniła Monika Skinder z klubu MULKS Grupa Oscar Tomaszów Lubelski, która po raz szósty z rzędu cieszyła się ze złota krajowego czempionatu w sprincie. Po raz pierwszy w karierze medal z najcenniejszego kruszcu w sprincie wywalczył Dominik Bury z klubu KS AZS AWF Katowice.


W pięknej i zimowej scenerii biegacze narciarscy rywalizowali na trasach COS OPO Zakopane w pierwszej konkurencji Mistrzostw Polski Seniorów. Zawody stały na wysokim poziomie i nie zabrakło emocji w walce o końcowy triumf. Warunki były znakomite do zmagań sprinterskich, dzięki czemu mogliśmy zobaczyć wspaniałe widowisko w biegach finałowych.

W sprincie kobiet triumfowała Monika Skinder, która na ostatniej prostej pokonała Izabelę Marcisz ze Stowarzyszenia Sportowego Prządki Ski. Na najniższym stopniu podium stanęła Magdalena Kobielusz z klubu KS AZS AWF Katowice.



Dla 20-letniej Skinder był to siódmy złoty medal Mistrzostw Polski Seniorów, a szósty wywalczony w sprincie. Reprezentantka Kadry Narodowej triumfuje w tej konkurencji nieprzerwalnie od 2017 roku.



Monika Skinder nie kryła radości ze zwycięstwa, bowiem do tych zawodów przystępowała po przerwie spowodowanej pozytywnym wynikiem testu na covid-19. – Powrót do treningów po chorobie i izolacji nie był najłatwiejszy, dlatego nie oczekiwałam bardzo dobrej dyspozycji na Mistrzostwa Polski. Mimo tego, jestem pozytywnie zaskoczona swoim wynikiem i myślę, że jak na tak krótki czas po chorobie, mogę być bardzo zadowolona. Oczywiście te zawody nie należały do jednych z łatwiejszych biegów, rywalizacja była zacięta i teraz wiem, że jednak potrzebuję jeszcze trochę więcej czasu, aby dojść do siebie i poczuć się swobodniej na nartach – przyznała mistrzyni Polski. – Każde zwycięstwo jest budujące dla zawodnika, dlatego fajnie było ponownie obronić tytuł mistrzowski. Myślę, że każdy złoty medal jest dla mnie tak samo ważny. Przyznam, że chyba najbardziej wyjątkowy był ten pierwszy, bo zdobywałam go jako młoda zawodniczka i wtedy w ogóle nie spodziewałam się takiego sukcesu – dodała. – Trasa była naprawdę super przygotowana do sprintów. Moje narty również były znakomite, dlatego dziękuję naszym serwismenom. Cieszę się, że wygrałam kwalifikacje i utrzymywałam ten poziom do samego finału, w którym najważniejsze były ostatnie metry i one zadecydowały o wygranej – mówiła z uśmiechem na twarzy Skinder.



Izabela Marcisz wywalczyła dziesiąty w karierze medal seniorskiego czempionatu. – Jestem zadowolona z tego, co zaprezentowałam na trasie i cieszę się z kolejnego medalu. Wydaje mi się, że na moja dobra dyspozycja na sprincie nie była uzależniona od tego, że biegaliśmy akurat łyżwą. Osobiście styl dla mnie nie ma znaczenia, bo na równi traktuję technikę klasyczną oraz dowolną, ale faktycznie można zauważyć to, że te biegi stylem dowolnym po prostu lepiej mi wychodzą. Coraz pewniej czuję się na sprintach i cieszę się, że praca przynosi owoce i ten postęp jest widoczny – oceniła wicemistrzyni Polski. – Jak rano wstałam i zobaczyłam, że sypie śnieg, to byłam lekko przerażona tym, jakie mogą być warunki pod nartą. Jednak jak już wyruszyłam na rozgrzewkę, to wyszło słoneczko, następnie przestał prószyć śnieg i pogoda była naprawdę fajna. Chociaż w finałach można było już odczuć duży mróz, bo ręce zamarzały i każdy z nas był przemarznięty – dodała. – Mamy super serwis, który bardzo szybko reaguje na zmianę warunków śniegu, więc byłam całkowicie spokojna o to, że narty będą super przygotowane i sprzęt nie będzie miał wpływu na jakość jazdy. Ufam moim chłopkom z serwisu i wiem, że niezależnie od warunków przygotują narty najlepiej, jak to jest możliwe – podsumowała Izabela Marcisz.





Dominik Bury powiększył swój dorobek medalowy i zdobył właśnie 24 krążek seniorskich mistrzostw. W swojej karierze 25-latek miał do tej pory dwa medale w sprincie – srebrny i brązowy, a we wtorek po pięknej walce wywalczył pierwszy tytuł mistrzowski w tej konkurencji. Na finiszu Bury minimalnie okazał się lepszy od Macieja Staręgi z klubu UKS Rawa Siedlce. O tym, który z tych dwóch zawodników jako pierwszy przekroczył linie mety, rozstrzygnął fotofinisz. – Bardzo się cieszę z pierwszego złota w sprincie. Walka była naprawdę super. Do samego końca rywalizowaliśmy z Maćkiem i w zasadzie pół buta zadecydowało o tym, który z nas wygrał – przyznał Dominik Bury. – Wiedziałem, że muszę pilnować Maćka na trasie, jeśli chcę tutaj powalczyć o złoto. Szczerze powiem, że przed kwalifikacjami mało brałem pod uwagę to, że mogę tutaj wygrać, bo wiedziałem jakie są szanse, gdyż Maciek jest świetnym sprinterem. Akurat ten sprint był stosunkowo długi, trwał ponad trzy minuty, dlatego pilnowałem Maćka na trasie, a na finiszy starałem się przeciągnąć sprintera i to udało się. Jestem naprawdę zadowolony z tego biegu – wyjaśnił złoty medalista.



Po raz pierwszy na podium Mistrzostw Polski Seniorów w sprincie stanął Mateusz Haratyk z klubu NKS Trójwieś Beskidzka, który we wtorkowych zawodach zdobył brąz. – Bardzo dobrze czułem się tego dnia, dlatego wiedziałem, że stać mnie tutaj na walkę o medale. Zdawałem sobie z tego sprawę, że bezpośrednio z chłopakami trudno będzie mi walczyć, bo wiedziałem, że aktualnie są w naprawdę dobrej dyspozycji, tym bardziej jestem zadowolony z tego, że potrafiłem z nimi powalczyć. Przede wszystkim starałem się utrzymać chłopaków aż do finiszu, ale na tych ostatnich metrach troszkę mi brakło, bo jednak nie ma tyle siły, co Dominik i Maciek, ale naprawdę to był dobry start i cieszę się, że stanąłem na podium – mówił z uśmiechem na twarzy brązowy medalista. – Myślę, że najtrudniejszy był finał, bo tempo było szybkie. Chłopaki na tym ostatnim podbiegu bardzo mocno zaatakowali i tam było dosyć ciężko, ale ogólnie fajnie czułem się na trasie. Przyznam jednak, że faktycznie był to dość intensywny dzień dla nas – dodał. – Rano poprószyło nam troszkę takiego świeżego śniegu i trochę zmaniło to nam warunek. Może nie jakoś bardzo drastycznie, ale jednak trochę inaczej biegnie się, bo świeży śnieg nie jest aż taki szybki jak ten pod spodem – podsumował Haratyk.

W ramach Mistrzostw Polski Seniorów biegacze rywalizowali również w zawodach międzynarodowych FIS Slavic Cup. Kolejność zajętych miejsc była dokładnie taka sama jak w krajowym czempionacie.



Tego dnia wręczono także medale Młodzieżowych Mistrzostw Polski. Tytuł mistrzowski wśród kobiet wywalczyła Monika Skinder. Na drugim stopniu podium stanęła Izabela Marcisz, a trzecia była Magdalena Kobielusz.



W sprincie mężczyzn w kategorii U-23 triumfował Michał Boreczek z KS AZS AWF Katowice. Srebrny medal zdobył Jan Żółkiewski z klubu MULKS Grupa Oscar Tomaszów Lubelski, a na najniższym stopniu podium stanął Wojciech Wojtyła z MKS Istebna.



W środę zawodnicy walczyć będą o medale na dystansach techniką klasyczną. O godz. 09:30 rozpocznie się bieg interwałowy mężczyzn na 15 km. Dwie godziny później rozegrany zostanie bieg kobiet na dystansie 10 km. Tytułów mistrzowskich w tej konkurencji bronić będą: Magdalena Kobielusz oraz Dominik Bury.


Anna Karczewska
Polski Związek Narciarski

zdjęcia: PZN
przesłano: 12.01.2022