Pojazd strażacki, którym łatwiej jest dojechać w trudno dostępne miejsca w terenie, a dodatkowo szybciej można wydobyć z niego sprzęt potrzebny do akcji ratunkowej i gaśniczej stworzyło konsorcjum naukowe z udziałem strażaków.

Ergotruck został już wyprodukowany i jako pojazd szkoleniowy zostanie przekazany jednostce Ochotniczej Straży Pożarnej, gdzie będzie służył do doskonalenia procedur, jakie drużyna przeprowadza na miejscu zdarzenia. To m.in. wyjmowanie sprzętu, rozkładanie linii gaśniczych, odpowiednie zajmowanie miejsc w zależności od rodzaju akcji.

O ergonomię, czyli o to, by wszelkie opracowania techniczne były dopasowane do anatomii człowieka, zadbał Wojskowy Instytut Techniki Pancernej i Samochodowej. Naukowcy z Wojskowej Akademii Technicznej zajęli się m.in. jak najlepszym rozmieszczeniem sprzętu i unowocześnieniem wyposażenia wozu strażackiego. Partnerem przemysłowym była spółka Szczęśniak Pojazdy Specjalne z Bielska-Białej, producent samochodu ratowniczo-gaśniczego.

Szkoła Aspirantów Państwowej Straży Pożarnej w Krakowie przyczyniła się do tego, aby pojazd spełniał potrzeby służb w każdej z możliwych akcji i podniósł bezpieczeństwo ludzi w razie wypadków, podobnych do tych, jakie dotąd miały miejsce w rzeczywistych sytuacjach drogowych z udziałem wozów strażackich. Obok powszechnie znanych typów akcji, jak pożary lasów czy budynków, strażacy mają obowiązki związane z zabezpieczaniem miejsc kolizji, wypadków drogowych, ewakuacją osób, a także ratowaniem osób, które próbują popełnić samobójstwo skacząc z wysokich obiektów.

Jak wyjaśnia dr inż. Grzegorz Sławiński z Wydziału Inżynierii Mechanicznej WAT, w zależności od rodzaju akcji, strażacy muszą szybko wybrać sprzęt i wiedzieć, gdzie znajduje się on w pojeździe – w której przegrodzie, na której półce. Te czynności muszą być zautomatyzowane, m.in. poprzez częste szkolenia. Wyposażenie wozów gaśniczych jest określone standardami. W miarę rozwoju aparatury i sprzętu ratowniczego, powinny jednak zmieniać się przepisy określające te standardy – tak aby dostęp do asortymentu nie był utrudniony. Aktualizacja standardów ma również na celu zwiększenie bezpieczeństwa ludzi uczestniczących w akcji.

W toku prac konsorcjum zaproponowano kilka wersji zabudowy nowego pojazdu. Główny nacisk położono na bezpieczeństwo i komfort korzystania ze sprzętu przez ludzi. Badano m.in. siły wywierane na układ kostno-mięśniowy podczas podejmowania poszczególnych elementów wyposażenia strażackiego z różnych miejsc w zabudowie. Zadbano o to, żeby użytkownicy nie nabawili się kontuzji podczas wykonywania obowiązków.

Naukowcy skupili się ponadto na bezpieczeństwie podczas jazdy. Rozpędzenie pojazdu, który ma na sobie kilka ton wody wiąże się z tym, że przy gwałtownym hamowaniu czy skręcie może on stracić stateczność. Pojazdy uterenowione, takie jak Ergotruck, mają tak dopasowane zawieszenia, że zmniejsza się ryzyko przewrócenia pojazdów przy gwałtownych manewrach i dużej prędkości w miastach i poza nimi.

Podniesienie biernego bezpieczeństwa strażaków polegało na odpowiednim zabezpieczeniu sprzętu wewnątrz kabiny pojazdu. W przypadku gwałtownego hamowania, kolizji drogowej, wyposażenie takie jak aparaty tlenowe nie może się przemieszczać i powodować urazów. Naukowcy mieli na względzie fakt, że strażacy często przygotowują sprzęt już w czasie jazdy i zakładają na siebie elementy wyposażenia, dlatego wszystkie potrzebne urządzenia muszą być odpowiednio umocowane, a jednocześnie łatwo dostępne.

Eksperci inżynierii mechanicznej WAT zoptymalizowali konstrukcję związaną z samymi akcjami gaśniczymi, m.in. umieszczenie zbiornika wody, zasobnika ze środkiem pianotwórczym i motopompy. Poprawiono panel funkcyjny, przy pomocy którego strażak stojący na gruncie poza pojazdem może automatycznie ustawić pompę i wybrać proporcje mieszanki wodno-pianowej korzystając z odpowiednich przycisków. Zabudowa jest aluminiowa, a ciężkie elementy zostały doczepione do ramy pojazdu. W razie wypadku drogowego duża masa wody nie przemieści się w kierunku kabiny. Mocowania (np. aparatów oddechowych) zostały zaprojektowane tak, aby wytrzymały przeciążenie 10G, które może wystąpić przy gwałtownym hamowaniu albo kolizji.

W pracach brał także udział Wydział Cybernetyki WAT. Naukowcy z tego wydziału zbudowali symulator pojazdu. Po założeniu gogli VR strażacy mogą chodzić wokół samochodu i uczyć się rozmieszczenia sprzętu. Symulator jest w dyspozycji uczelni i może służyć do programów szkolenia adeptów Straży Pożarnej.

Naukowcy i praktycy wspólnie opracowali wytyczne wykonania pojazdów pożarniczych i rekomendacje zmian w przepisach określających wymagania techniczne związane z takimi pojazdami. Wyprodukowany pojazd jest demonstratorem wszystkich innowacji, wzorcowo wyposażonym w sprzęt rozmieszczony w najlepszy – zdaniem naukowców – sposób.

Prace badawcze współfinansowane przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju realizowane były w latach 2015-2020.

PAP – Nauka w Polsce, Karolina Duszczyk
kol/ ekr/

Opublikowano: 03.04.2021
foto: Szczęśniak; Pojazdy Specjalne/WAT