Szóstka młodych reżyserek i reżyserów zaprasza do labiryntu zwanego teatrem. Jego duchem sprawczym będzie Stanisław Wyspiański, a miejscem – cały budynek Małopolskiego Ogrodu Sztuki przy Rajskiej!

To już drugi po festiwalu Wyspiański Wyzwala projekt, którym Teatr im. J. Słowackiego zachęca widzów do nowego odczytania spuścizny „czwartego wieszcza”. Tym razem obejmie on swoim zasięgiem budynek Małopolskiego Ogrodu Sztuki. Właśnie tutaj, w dniach 10- 11 listopada, szóstka młodych reżyserek i reżyserów zmierzy się z twórczością Wyspiańskiego. Zaproponuje własne, niekiedy bardzo osobiste adaptacje dzieł, wątków, postaci, związanych z dorobkiem autora „Wesela”.

- Wiemy, jak totalnym twórcą był Wyspiański i jak trudno zamknąć go w akademickim dyskursie, dlatego razem z artystami spróbujemy odkryć „nowe ciało” Wyspiańskiego, poszukać energii bliższej emocji i rytmu niż retoryce– wyjaśnia Bartosz Szydłowski, pomysłodawca festiwalu pod hasłem Labirynt zwany Wyspiański. Wiele pytań i wątków, energia poszukiwań, przestrzeń nieskrępowanych działań teatralnych i parateatralnych - tego wszystkiego mają doświadczyć widzowie uczestniczący w dwudniowym wydarzeniu.  

Legenda: Brzydkie kaczątko Wyspiańskiego

Moment ujawnienia kolejnego talentu – dramatopisarskiego – znanego już wtedy malarza Stanisława Wyspiańskiego, uruchomił wyobraźnię Małgorzaty Warsickiej Sandry Szwarc.Reżyserka i dramaturżka wracają do momentu tworzenia „Legendy” – pierwszego dramatu podpisanego przez artystę, przyjętego źle przez krytykę. To brzydkie kaczątko spuścizny Mistrza staje się źródłem pozwalającym podejrzeć, jak rodził się styl autora. Dysponując nie tylko tekstem „Legendy”, ale także zapisami korespondencji Wyspiańskiego z przyjaciółmi, jak również licznymi i bez wyjątku negatywnymi wypowiedziami ówczesnej krytyki, realizatorzy rekonstruują pierwsze kroki, jakie krakowski artysta stawiał w świecie dramatu. Obserwują podejście do tworzenia sztuki teatralnej – od napisania tekstu, przez kostiumy, scenografię, skomponowanie własnej muzyki, a nawet przerobienie fortepianu, żeby brzmiał inaczej niż „normalnie”.

Wyzwalanie kobiecości

Fragment dramatyczny „Królowa polskiej Korony” to także jeden z pierwszych tekstów dramatycznych Wyspiańskiego. Joannę Zdradę, reżyserkę spektaklu muzycznego „Wyzwalanie kobiecości czyli Wyspiańskiego legenda o Wandzie i jej siostrach” interesuje wrażliwość Wyspiańskiego na sprawy kobiece. Legenda o Wandzie, która nie chciała Niemca krąży w dziesiątkach odsłon jako jeden z mitów założycielskich kształtujących naszą narodową wyobraźnię. Znamiennym wydaje się, iż u jej podstaw leży niechęć wobec obcych, a tytułowa postać kobieca nosi znamiona desperatki, która rzuca się w odmęty Wisły.  Wyspiański proponuje inny wariant tej opowieści. Wpisując swoją Wandę w poczet Wiślanek, Rusałek i Wiedźm zasiedlających muliste dno Wisły u podnóża krakowskiego grodu, snuje opowieść o wyzwalaniu kobiet. Wanda Wyspiańskiego przemawia głosem tych, które domagają się podmiotowości. Wywraca ustalony porządek. Z pokornej córy Kraka, staje się żarliwą Mater Polonia. Jej śmierć w Wiśle jest metaforą kobiecej ofiary za niezależność.

Mistyczna podróż przez historię miasta i sztuki

Czy wpatrując się wystarczająco głęboko w obraz, dostrzeżemy w nim człowieka? Magdę Miklaszinspiruje twórczość plastyczna Wyspiańskiego. Jej spektakl będzie połączeniem performance’u, wykładu i dziennikarskiego śledztwa, które zabiorą nas w mistyczną podróż, rozpoczynającą się na zakurzonym korytarzu krakowskiego muzeum i wiodącą przez meandry historii miasta i sztuki.  Jej „badanie” szuka odpowiedzi na pytania o tymczasowość sztuki i natchnienia – czy dzieło żyje, dopóki żyje jego twórca?

Między życiem a śmiercią

 „Wiem, uwielbiasz zwiędłe kwiaty“ to z kolei intymne spotkanie z Wyspiańskim wykreowane przez Renatę Piotrowską-Auffret, którą interesuje ciało i cielesność.  Choroba Wyspiańskiego była przez wiele lat tematem tabu, podobnie jak jego relacja z żoną Teofilią,  z domu Pytko. Choroba towarzyszyła nieustannie ich związkowi. Była to relacja dwojga ludzi, oscylujących między życiem a śmiercią. Jak Teosia zapisałaby wspomnienia o Wyspiańskim? Jak mówiłaby o jego ciele? Co uniwersalnego, dotyczącego nas współcześnie mogłoby być treścią zapisków? Fikcyjne wspomnienia Teosi o Stanisławie są w tej pracy, z pogranicza performance’u i choreografii eksperymentalnej, linią przewodnią.

Hamlet na Plantach

Współczesny Hamlet na krakowskich Plantach, który zastanawia się nad tym, co jest w Polsce do myślenia. Aktorzy w roli sędziów, czytający ludziom prawdę z ust. Jacy okażemy się, kiedy spojrzymy na siebie oczami Hamleta – biednego chłopca z książką, ale i mściciela, „sługi prawdy”? Hamlet ze „Studium o Hamlecie” sportretowany przez Radosława Stępnia, studenta Wydziału Reżyserii Dramatu AST w Krakowie.

Polska w izolatce

Polsce w stworzonej przez siebie „Izolatce Konrada” przyglądać się będzie także Ewa Rucińska, która zaprosi widzów do wejścia w przestrzeń izolatki i do uczestnictwa w spotkaniu z Bohaterem (Bohaterką?). Spotkanie to, poza interaktywną formułą, będzie miało symboliczny wymiar: wejścia w świat myśli, pytań i oskarżeń z „Wyzwolenia”. Będziemy mieć unikalną okazję do osobistej odpowiedzi na apele Konrada, możliwość dyskusji na żywo z tezami Wyspiańskiego i refleksji nad ich aktualnością.

Autor: Departament Kultiury i Dziedzictwa Narodowego/ Teatr im. J. Słowackiego

 Labirynt zwany Wyspiański.

10.11.2018 – godz. 19.30, Małopolski Ogród Sztuki.

11.10.2018 – godz. 18.00, Małopolski Ogród Sztuki.

Wstęp wolny na podstawie wejściówek (do odbioru w Teatrze).